Mateusz Lis przed startem przygotowań do sezonu 2026/27 dołączył do Lecha Poznań i w piątkowy poranek miał pierwszą okazję, żeby spotkać się z mediami i odpowiedzieć na pytania. Poniżej prezentujemy wypowiedzi bramkarza Kolejorza.
- Znamy się z Bartkiem już od czasów Akademii Lecha Poznań, ale wiadomo, ja tutaj byłem wcześniej, a Bartek spędził te ostatnie lata w klubie, więc dobrze czasami zapytać o niektóre kwestie osobę, która jest już tutaj w środku. Patrzymy optymistycznie na swoją rywalizację o numer jeden w bramce Kolejorza. Sprawa jest otwarta, a rywalizacja jest potrzebna, szczególnie w tak dużym klubie, jak Lech Poznań.
- Lech nie musi specjalnie przekonywać, bo to taki klub, że przyjście tutaj to bardzo ciekawa opcja. Długo się nie zastanawiałem, patrzyłem bardzo pozytywnie na moją przyszłość w Poznaniu. Jestem wychowankiem Kolejorza i zawsze chciałem stanąć w jego bramce. U mnie droga była trochę inna niż pozostałych chłopaków z akademii, którzy odchodzą za granicę. Ja odszedłem do Wisły Kraków, a dopiero później wyjechałem z Polski. Sentyment do Lecha został, a trochę dłużej mi zajęło, żeby tutaj trafić ponownie. Wszystko co się wydarzyło w mojej karierze do tej pory, rozpatruję jako pozytywy, bo nie trafiłbym do tego miejsca, w którym jestem dzisiaj.
- To będzie dla mnie coś innego, bo w Göztepe mieliśmy inny styl gry i pomysł na mecze. Musiałem się dostosować w Göztepe i teraz też tak będzie w Lechu Poznań. Ja nie mam z tym problemu, bo grałem w przeszłości w różnych systemach, z różnymi trenerami, więc zrobię wszystko, żeby jak najszybciej zaadaptować się do systemu, w którym będziemy grali.
- Wróciła moda na Lecha w całej Wielkopolsce. To jeszcze bardziej europejski klub, który rozwinął się na każdej płaszczyźnie. Wchodząc do klubu, to widzę wiele kątów, które były wcześniej, ale to teraz bardziej potężny klub.
- Myślę, że to coś, czego klub wymaga ode mnie. Wróciłem do Lecha, jako jego wychowanek, który jest związany z regionem. Naturalna kolej rzeczy, to bycie w szatni jednym z liderów. Nie mam z tym problemu, bo byłem kapitanem w Göztepe, gdzie to nie jest takie proste, by zagraniczny zawodnik był liderem. Dla mnie to dodatkowa motywacja i powód do dumy, że tam otrzymałem takie zaufanie. Tutaj będę chciał pokazać to samo, że to nie był przypadek i będę chciał przenieść na polskie boiska to bycie liderem.
Aarhus GF
Lech Poznań
Lech Poznań
Cracovia
Zapisz się do newslettera