Zbigniew Franiak oraz Ryszard Matłoka byli bohaterami kolejnego spotkania z cyklu Muzeum z Legendą. Obaj kapitalnie opowiadali o przełomie lat 60. i 70. w Kolejorzu - niesamowitej serii meczów bez porażki, awansie do Ekstraklasy, ale także ich późniejszej pracy szkoleniowej. Co ważne, obu byłym piłkarzom towarzyszyli koledzy z boiska, co też podkreślało, jak mocne więzi ma rodzina Kolejorza.
W poniedziałkowe popołudnie w sali konferencyjnej Enea Stadionu przy Bułgarskiej pojawiło się jak zwykle około 50 kibiców Lecha.
- To już tradycja, że spotkania Muzeum z Legendą cieszą się zainteresowaniem kibiców, którzy chcą spotykać się z naszymi legendami, zrobić sobie z nimi zdjęcie czy zdobyć autograf. Bardzo dziękujemy za obecność i chęć zgłębiania wiedzy historycznej o ukochanym klubie. Panowie Zbigniew Franiak oraz Ryszard Matłoka przy pomocy niezawodnego Macieja Markiewicza, który zna historię klubu jak nikt inny, w fantastyczny sposób opowiadali o czasach, których większość z fanów nie ma prawa pamiętać. To w tym momencie nasi najstarsi wychowankowie, roczniki 1947 oraz 1948. Trafili zresztą w bardzo podobnym okresie do Kolejorza i przeszli bardzo podobną drogę kariery. Już teraz zapraszamy na listopadowe spotkanie Muzeum z Legendą. Będziemy oczywiście o tym z odpowiednim wyprzedzeniem informować - mówi Maciej Henszel, menedżer ds. komunikacji i relacji z otoczeniem Lecha Poznań.
Scenariusz był bardzo podobny do poprzednich edycji. W pierwszej części na kibiców czekał poczęstunek, a potem trwająca półtorej godziny sesja pytań i odpowiedzi. Obu bohaterom na sali towarzyszyli koledzy z boiska. Sporo było o niesamowitej serii 61 meczów bez porażki, która była udziałem drużyny prowadzonej przez trenera Edmunda Białasa z legendarnego tercetu ABC. Składało się na nią półtora sezonu w trzeciej lidze, a także połowa na drugoligowych boiskach. Przerwana została zresztą na koniec rundy jesiennej sezonu 1971/1972 w niecodziennych okolicznościach. 21 listopada 1971 Lechici pojechali do Bydgoszczy na spotkanie z Zawiszą.
- Do dziś uważamy, że tamto starcie nie powinno się odbyć. Sędzia tłumaczył się, że to ostatni mecz w rundzie i szkoda, żeby były zaległości. Przyszła wtedy typowo zimowa aura, w nocy sypał śnieg. Zawisza to klub wojskowy, więc żołnierze w nocy odśnieżali murawę, ale temperatura była niska i zrobił się lód. W buty naszych rywali wbijali gwoździe, żeby byli w stanie utrzymać równowagę na boisku. A my momentami jeździliśmy jak na łyżwach. Niemal każdy z nas miał pamiątkę w postaci otarć naskórka albo krwiaków po upadkach w tych anormalnych warunkach. Strzeliłem gola, do przerwy było 1:1, ale ostatecznie gospodarze wygrali 2:1. Najbardziej żałowaliśmy właśnie tego, że skończyła się ta niesamowita passa. Wiosną jednak poszliśmy po ten awans do Ekstraklasy i skończyło się wszystko pięknym sukcesem - opowiadał Ryszard Matłoka.
- Niesamowitą postacią w szatni był Edmund Białas, który fantastycznie czuł piłkę nożną i nasze potrzeby. Kiedyś przed rywalizacją z AKS Niwka była fatalna pogoda i nasz lider Jan Kaczmarek poprosił szkoleniowców, żebyśmy nie robili ciężkiego treningu, tylko zagrali grę wewnętrzną. Często to były boje kawalerów na żonatych. Po chwili zawahania szkoleniowiec się zgodził, a w weekend wygraliśmy 4:0. Ja zdobyłem bramkę, Ryszard też. Po końcowym gwizdku troszkę pośmialiśmy się i zaczepialiśmy Białasa, że to dzięki tej gierce tak efektownie się zaprezentowaliśmy - mówił ze śmiechem Zbigniew Franiak.
Tych anegdot było zresztą mnóstwo, obaj opowiadali także o pracy szkoleniowej. Matłoka głównie pracował z juniorami, ale ma na koncie też jedno starcie w Ekstraklasie jako pierwszy szkoleniowiec Kolejorza. Franiak z kolei oprócz pracy z młodzieżą był opiekunem pierwszej drużyny Lecha przez niemal cały sezon 1995/1996.
Po tej pierwszej części obaj rozdali mnóstwo autografów i zrobili sporo zdjęć z kibicami. Fani mogli również pozować z oryginalnym pucharem za Mistrzostwo Polski z 2026 roku. Na koniec cała grupa zwiedziła Muzeum Lecha. Całe spotkanie Muzeum z Legendą trwało trzy godziny. Zapraszamy w listopadzie, o szczegółach będziemy informować.
Legia Warszawa
Lech Poznań
Siarka Tarnobrzeg
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera