Piłkarze Lecha Poznań po trzech zwycięstwach z rzędu w PKO BP Ekstraklasie wdrapali się na ligowe podium. - Dobra seria, ale nie ma co zapeszać. Walczymy dalej, trzeba kontynuować tę passę, bo cel jest jasny - chcemy obronić mistrzostwo Polski. Czekamy na kolejne zwycięstwa i nie mamy zamiaru zadowalać się tym, co tu i teraz - mówi obrońca Kolejorza, Wojciech Mońka.
19-letni stoper jest niezwykle chwalony za swoją postawę. Wdarł się do podstawowego składu i nie ma zamiaru oddawać miejsca. Wiosną w pięciu z sześciu spotkań Niebiesko-Białych wybiegał w jedenastce i przebywał na boisku 90 minut. Po niedzielnej wygranej wyjazdowej z Koroną Kielce (2:1) był mocno chwalony przez obserwatorów. Pojawiały się nawet określenia o profesorskiej grze juniora.
- Muszę przyznać, że po pierwszej połowie też miałem takie odczucia, że nieźle zagrałem. Druga część gry już wyglądała trochę gorzej z mojej strony. Ogólnie jednak nie było źle, oby tak dalej. Gramy na trzech frontach, jest przez to dużo meczów, ale mi się to bardzo podoba. Nie jestem na razie jako przesadnie zmęczony, takie wychodzenie co kilka dni na boisko jest naprawdę fajne dla mnie - przyznaje Wojciech Mońka.
O samym starciu z Koroną opowiada: - Pierwsza połowa była bardzo, bardzo dobra. W drugą nie weszliśmy tak do końca dobrze. Przeciwnik strzelił gola, potem wyrównał, ale na szczęście ta bramka nie została uznana. Czuć było te nerwy w powietrzu. Dowieźliśmy ten wynik do końcowego gwizdka i to jest najważniejsze. To też dla nas taka przestroga i uwaga przed kolejnymi meczami, żeby nie wprowadzać takiej nerwowości. Zresztą to nie trwało długo, po golu tylko była taka chwila, ale potem umieliśmy opanować się i wrócić na właściwe tory.
Po trzech zwycięstwach z rzędu w PKO BP Ekstraklasie lechici wdrapali się na ligowe podium. - Dobra seria, ale nie ma co zapeszać. Walczymy dalej, trzeba kontynuować tę passę, bo cel jest jasny - chcemy obronić mistrzostwo Polski. Czekamy na kolejne zwycięstwa i nie mamy zamiaru zadowalać się tym, co tu i teraz - podsumowuje Mońka.
Zapisz się do newslettera