Trwające zgrupowanie Lecha Poznań różni od tego ubiegłorocznego w tureckiej Larze wiele, ale jedno się nie zmieniło. Po raz drugi z rzędu najmłodszym uczestnikiem zagranicznego obozu przygotowawczego Kolejorza jest jego wychowanek, Patryk Prajsnar. Urodzony w roku 2009 pomocnik zdążył od tamtego momentu wskoczyć do podstawowego składu drugiego zespołu, rozegrać w nim blisko trzydziestu ligowych meczów oraz rozwinąć się w wielu aspektach.
Do Zjednoczonych Emiratów Arabskich wywodzący się z Beniaminka Krosno zawodnik pojechał wraz z trzema innymi młodymi graczami Akademii Lecha Poznań, Wiktorem Obremskim, Karolem Delikatem oraz Wojciechem Szymczakiem. To jednak Prajsnar przygotowywał się z mistrzami Polski do kolejnej rundy najpierw przed rokiem na Riwierze Tureckiej, a następnie latem w Centrum Badawczo-Rozwojowym we Wronkach. Sztab szkoleniowy Niebiesko-Białych zdążył poznać więc nastolatka doskonale, a decyzja o zaproszeniu go na trzecie kolejne zgrupowanie nie należała do najtrudniejszych. W końcu w ciągu minionych dwunastu miesięcy piłkarz środka pola poszedł tylko i wyłącznie do przodu na drodze swojego rozwoju, co znajduje zresztą odzwierciedlenie w liczbach.
Już wiosna okazała się dla niego bezcenna w kontekście zbierania doświadczenia w dorosłym futbolu. W jej trakcie nastolatek opuścił w ekipie trenera Grzegorza Wojtkowiaka tylko trzy spotkania, w zdecydowanej większości meldując się w wyjściowym składzie. Nowy sezon na boiskach Betclic 3. Ligi przyniósł jeszcze więcej czasu spędzonego na murawie. Do tego stopnia, że środkowy pomocnik stał się drugim najczęściej grającym piłkarzem w szeregach swojej drużyny. Wygląda więc na to, że jak na razie ten wrażliwy etap przejścia z juniorów do seniorów przebiega w przypadku wychowanka Kolejorza bez poważniejszych zakrętów.
- Tak, to był ogólnie dobry rok zaczynając od zgrupowania w Turcji, przez dużą liczbę meczów w trzeciej lidze i kadrze, a skończywszy na coraz większym poczuciu pewności siebie. Szkoda jedynie, że nie udało się awansować z Lechem do drugiej ligi z reprezentacją na Mistrzostwa Europy do lat 17. Przyjechałem jednak teraz na obóz zbudowany tymi ostatnimi miesiąca, przekłada się to na boisko, ale także relacje z innymi - opisuje swoją piłkarską rzeczywistość z ubiegłego roku zawodnik, który za niespełna miesiąc ukończy 17. rok życia.
Pokój w hotelu Al Raha Resort dzieli z piłkarzem, z którym wiele go łączy: odpowiedni charakter do ciężkiej pracy, nieustępliwość i… boiskowa pozycja. Chodzi o doświadczonego Radosława Murawskiego, który z pewnością mógłby młodszemu koledze niejedno podpowiedzieć i podzielić się z nim wieloma obserwacjami zaczerpniętymi z piłkarskiej kariery. - Ten punkt wspólny w postaci pozycji na boisku jest oczywisty, ale też już mieliśmy parę rozmów, sam Radek chciał się czegoś o mnie dowiedzieć - przybliża Prajsnar, który zalicza sam początek obozu do udanych. - Czuję się dobrze, pomaga mi przepracowana przerwa, podczas której nie zszedłem z pułapu tlenowego. Na boisku jest dobrze, podobnie pod kątem fizycznym. Ten pierwszy aspekt też bierze się z tego, że w ostatnich miesiącach polepszyłem się w takich obszarach jak szybsze podejmowanie decyzji, używanie obu nóg, z trenerami w akademii dużo nad tym pracowaliśmy, ale i nad przerzutami na drugą stronę oraz dośrodkowaniami. Podobnie rzecz ma się, jeśli chodzi o zachowania w pressingu, to wszystko procentuje – podsumowuje młody lechita.
Lech Poznań
Lechia Gdańsk
Piast Gliwice
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera