Drugi zespół Lecha Poznań przegrał zaległy mecz z Wdą Świecie 1:4. Honorową bramkę na początku drugiej połowy zdobył Kamil Jakóbczyk.
Rezerwy Kolejorza w sobotę wrócili do rozgrywek ligowych po przerwie reprezentacyjnej. Niebiesko-Biali zagrali bardzo dobrze i pokonali na wyjeździe KKS Kalisz 4:2 Na drugim biegunie znajdowała się natomiast Wda Świecie, która od ponad miesiąca nie wygrała meczu. Ekipa z województwa kujawsko-pomorskiego przegrała trzy spotkania z rzędu, w wyniku czego spadła na szóste miejsce w tabeli. Oba zespoły przed pierwszym gwizdkiem sędziego miały taką samą liczbę punktów i szansę, aby przy ewentualnym zwycięstwie doskoczyć do ligowej czołówki.
To spotkanie zdefiniował pierwszy kwadrans. Goście już w 4. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą trafienia Szymona Kozłowskiego, który otrzymał podanie z głębi pola i nie pomylił się w sytuacji na sam. Niedługo później Wda podwyższyłą rezultat. Mateusz Cegiełka próbował naprawić swój błąd techniczny, lecz nie zdołał w przepisowy sposób wyłuskać piłki spod nóg rywala, przez co arbiter wskazał na wapno. Dawid Retlewski pewnie wykorzystał jedenastkę. Sytuacja dla rezerw Lecha Poznań stała się jeszcze trudniejsza, kiedy drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Cegiełka. Goście przed przerwą mogli jeszcze podwyższyć prowadzenie, lecz dwukrotnie swoich stuprocentowych okazji nie wykorzystał Kauze Souza.
Początek drugiej połowy również był bardzo intensywny. Wda w 50. minucie otrzymała drugi rzut karny, tym razem wykorzystany przez Souzę. Lechici zdołali odpowiedzieć na to trafienie, kiedy Kamil Jakóbczyk skutecznie wykończył dośrodkowanie z prawej strony boiska. Ta bramka dodała gospodarzom animuszu, którzy mimo gry w osłabieniu potrafili stłamsić rywala. Jedną z dobrych okazji zmarnował Igor Stankiewicz, który nie trafił w piłkę wyłożoną przez Patryka Kowalskiego. Niewykorzystana sytuacja zemściła się na dziesięć minut przed końcem tego spotkania. Kozłowski otrzymał podanie z prawej strony boiska, a następnie mocnym strzałem z szesnastego metra po raz drugi pokonał Obremskiego i tym samym ustalił wynik tej potyczki na 4:1 dla swojej drużyny.
Bramki: Jakóbczyk (58.) - Kozłowski (4., 79.), Retlewski (12.), Souza (50.)
Lech II Poznań: Wiktor Obremski - Filip Tokar, Mateusz Cegiełka, Hubert Janyszka, Patryk Kowalski (80. Igor Draszczyk) - Daniel Chejdysz, Serafim Bakhno (22. Hubert Mich), Maksymilian Dziuba - Eryk Śledziński (46. Igor Stankiewicz), Kamil Jakóbczyk, Radosław Gołębiowski (80. Filip Tonder)
Zapisz się do newslettera