2026-07-30 15:03 Adrian Garbiec , fot. Adam Jastrzębowski

"Chcemy się cały czas rozwijać i być konsekwentni w działaniach"

Lech Poznań UAM już w sobotę zainauguruje sezon w Orlen Ekstralidze, a następnego dnia na zapleczu tych rozgrywek zadebiutują rezerwy Kolejorza. Przed rozpoczęciem kampanii 2026/2027 koordynator sekcji kobiecej Maciej Jóźwiak podsumował ostatnie miesiące oraz zapowiedział zbliżające się rozgrywki.

Poprzedni sezon był wyjątkowy dla sekcji kobiecej, po raz pierwszy w historii do rozgrywek przystąpiły do niego aż cztery zespoły. Czy w twojej ocenie Lech Poznań wskoczył już pod kątem organizacji całej sekcji na najwyższy poziom?

- Bez wątpienia wykonaliśmy w ostatnim czasie kolejny duży krok naprzód. Włączenie do struktur Klubu żeńskiej akademii Sparks pozwoliło nam poszerzyć sekcję o drużynę do lat 16, która rywalizuje w CLJ, dzięki czemu po raz pierwszy w historii mogliśmy przystąpić do rozgrywek centralnych aż czterema zespołami. Był to bardzo ważny etap w budowaniu całego projektu, ale jednocześnie duże wyzwanie organizacyjne. Wymagało to od Klubu zwiększenia nakładów i dalszej profesjonalizacji, tak aby młode zawodniczki miały stworzone odpowiednie warunki do rozwoju, porównywalne z tymi, które zapewniamy pozostałym zespołom.

Jednocześnie nie powiedziałbym, że osiągnęliśmy już poziom, na którym nie ma przestrzeni do dalszego rozwoju. Doskonale wiemy, nad jakimi obszarami musimy jeszcze pracować. W dalszym ciągu staramy się wprowadzać rozwiązania, które usprawniają funkcjonowanie całej sekcji i pozwalają nam konsekwentnie podnosić standardy. To proces, który wymaga czasu, ale jesteśmy przekonani, że zmierzamy we właściwym kierunku.

Startowi poprzednich rozgrywek towarzyszył większy dreszczyk emocji, ponieważ pierwszy zespół debiutował w Orlen Ekstralidze. Czułeś, że drużyna jest gotowa, by jako beniaminek utrzymać się w elicie?

- Kiedy dołączyłem do projektu w maju 2025 roku, miałem świadomość zarówno potencjału tego zespołu, jak i wyzwań, które czekały nas po awansie do Ekstraligi. Wiedziałem, że mamy bardzo młodą drużynę i że rywalizacja z najlepszymi zespołami w kraju będzie dla nas wszystkich dużym wyzwaniem. Debiutancki sezon na najwyższym poziomie zawsze wiąże się z pewną niewiadomą. Po tak dynamicznym rozwoju i kolejnych awansach naturalne było pytanie, jak zespół odnajdzie się w rywalizacji z drużynami, które od lat funkcjonują na poziomie Ekstraligi i mają zdecydowanie większe doświadczenie.

Wierzyliśmy w tę drużynę i wiedzieliśmy, że bardzo ważny będzie dobry początek sezonu. Chcieliśmy, aby zawodniczki od pierwszych spotkań poczuły, że są w stanie rywalizować z najlepszymi i że zasługują na miejsce wśród czołowych zespołów w Polsce. Ten start dał nam wszystkim dużo pewności siebie i pokazał, że kierunek, który obraliśmy, jest właściwy.

Początek sezonu, ale też później samej rundy wiosennej był fantastyczny, dzięki czemu zespół miał zapewne większy komfort psychiczny. Spodziewałeś się, że te pierwsze mecze będą aż tak udane?

- Przed sezonem zdawaliśmy sobie sprawę, jak istotny będzie dobry początek rozgrywek. Wiedzieliśmy, że w pierwszych kolejkach zmierzymy się z rywalami, którzy pod względem sportowym byli absolutnie w naszym zasięgu, dlatego ważne było, aby od początku uwierzyć we własne możliwości i dobrze wejść w rywalizację na najwyższym poziomie. Ogromną pracę wykonał tutaj cały sztab szkoleniowy, który odpowiednio przygotował zespół nie tylko pod względem sportowym, ale również mentalnym. Kluczowe było to, aby nie nakładać na tak młodą drużynę dodatkowej presji i nie budować przekonania, że te pierwsze spotkania będą decydować o naszej sytuacji w całym sezonie. Chcieliśmy, aby zawodniczki koncentrowały się na każdym kolejnym meczu i czerpały doświadczenie z rywalizacji na tym poziomie.

Tym bardziej cieszy to, że jeszcze lepsze wyniki udało nam się osiągnąć na początku rundy wiosennej. To pokazuje, że zespół przez cały sezon rozwijał się, nabierał doświadczenia i z każdym miesiącem był coraz bardziej świadomy swoich możliwości.

Oprócz dobrej formy w lidze, zespół trenerki Alicji Zając dotarł do półfinału Pucharu Polski. Historyczny mecz dla naszej sekcji odbył się na Enea Stadionie i zgromadził rekordową publiczność. Wysłaliśmy tym samym jako klub sygnał, że pod kątem medialnym jesteśmy już w ścisłej czołówce w Polsce. Jak z twojej perspektywy wyglądały przygotowania do tego meczu, a także już samo to widowisko, które miało miejsce na boisku i na trybunach?

- Sam fakt rozegrania meczu półfinałowego Pucharu Polski na Enea Stadionie był dla nas wyjątkowym momentem i ważnym etapem w rozwoju całej sekcji. Od początku zdawaliśmy sobie sprawę, że nie będzie to tylko wydarzenie sportowe, ale również duża szansa organizacyjna i wizerunkowa dla całego Klubu. Przygotowania rozpoczęliśmy praktycznie dzień po wygranym meczu ćwierćfinałowym z Górnikiem. Wiedzieliśmy, że jako Lech Poznań mamy ogromny atut, jakim jest marka Klubu i społeczność kibiców, która potrafi tworzyć wyjątkową atmosferę na trybunach. Zależało nam jednak nie tylko na tym, aby przyciągnąć kibiców Lecha na sam mecz, ale również krok po kroku budować społeczność wokół kobiecego futbolu przy naszym Klubie. Dlatego chcieliśmy, aby to wydarzenie miało szerszy wymiar. Zaprosiliśmy między innymi szkoły oraz żeńskie akademie piłkarskie, aby młode zawodniczki mogły zobaczyć, że kobieca piłka również może być rozgrywana na dużych stadionach, przy dużej publiczności i w wyjątkowej atmosferze.

Ogromną pracę wykonało wiele osób z różnych działów Klubu, a bardzo ważna była również świetna synergia z pierwszym zespołem. Obecność piłkarzy Lecha na trybunach i ich wsparcie pokazały, że jesteśmy jedną organizacją i wspólnie budujemy markę Lecha Poznań. Efektem tej współpracy była rekordowa frekwencja i wyjątkowa atmosfera tego dnia. Oczywiście sam wynik sportowy pozostawił niedosyt, bo jako Klub chcemy dawać naszym kibicom jak najwięcej powodów do dumy. Niemniej jednak wierzę, że takie wydarzenia są bardzo ważnym krokiem w budowaniu pozycji kobiecej sekcji i pokazują, że przy odpowiednim zaangażowaniu możemy tworzyć wyjątkowe momenty również wokół kobiecego futbolu.

Rozgrywki pucharowe przyniosły również inną miłą niespodziankę, ponieważ w ćwierćfinale znalazły się także juniorki starsze, które po dogrywce odpadły z ekstraligową Pogonią Szczecin, a w sumie swój sezon ostatecznie zakończyły jako trzeci zespół w Polsce. Jak ocenisz ten miniony rok w ich wykonaniu?

- To była wyjątkowa sytuacja i ogromny powód do dumy dla całej naszej sekcji. Sam fakt, że juniorki starsze dotarły aż do ćwierćfinału Pucharu Polski i zmierzyły się tam z ekstraligową Pogonią Szczecin, pokazuje skalę tego osiągnięcia. W tym meczu dziewczyny pokazały ogromną odwagę, nie przestraszyły się rywala z najwyższego poziomu, potrafiły objąć prowadzenie, a ostatecznie o awansie zdecydowała dopiero dogrywka. Wcześniej wyeliminowały również Medyka Konin, gdzie były zdecydowanie lepszym zespołem.

Trzecie miejsce w Centralnej Lidze Juniorek jest dużym sukcesem, choć pozostawia też pewien niedosyt. W swojej grupie dziewczyny zakończyły rozgrywki bez porażki, odnosząc 17 zwycięstw i notując jeden remis, co pokazuje, jak dobrze funkcjonowały przez cały sezon. Również w półfinale byliśmy zespołem lepszym, prezentując wyższą kulturę gry i większą kontrolę nad spotkaniem, jednak w piłce nożnej, szczególnie na poziomie młodzieżowym, nie zawsze przekłada się to bezpośrednio na końcowy wynik. Czasami o sukcesie decydują detale, skuteczność czy dyspozycja dnia.

Co jednak najważniejsze spora część tej grupy otrzyma teraz szansę gry na poziomie Orlen Ekstraligi. To najlepszy dowód, że naszym celem jest nie tylko osiąganie wyników młodzieży, ale przede wszystkim przygotowywanie zawodniczek do gry na najwyższym poziomie.

Kolejny awans z rzędu wywalczyły rezerwy, które są już aktualnie na zapleczu Orlen Ekstraligi. Jak ważne z perspektywy szkoleniowej jest posiadanie drugiego zespołu na tak wysokim poziomie rozgrywkowym?

- Jesteśmy bardzo dumni z tej grupy zawodniczek i z pracy, którą wykonał cały sztab szkoleniowy. Kolejny awans z rzędu pokazuje, że rozwój drugiego zespołu przebiega w bardzo dobrym kierunku.

Z perspektywy szkoleniowej posiadanie rezerw na poziomie Orlen I Ligi jest dla nas niezwykle istotne. To świetne środowisko do rozwoju, które pozwala młodym zawodniczkom zdobywać pierwsze doświadczenia w seniorskiej piłce na wysokim poziomie i przygotowywać się do kolejnych wyzwań. Bardzo zależało nam również na tym, aby utrzymać trzon tego zespołu, który stanowią bardziej doświadczone zawodniczki, a jednocześnie sukcesywnie uzupełniać go młodymi piłkarkami. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że w nadchodzącym sezonie poprzeczka będzie zawieszona zdecydowanie wyżej. Będziemy chcieli utrzymać się w tej lidze, ale jednocześnie traktujemy te rozgrywki jako bardzo ważny etap rozwoju naszych zawodniczek i całego projektu.

Warto też wspomnieć o tym, że swój debiutancki sezon mają juniorki młodsze, które mają za sobą pierwsze przetarcie w CLJ. Przed nadchodzącymi rozgrywkami ten zespół przeszedł też spore zmiany. To jasny sygnał, że również w tym roczniku chcemy walczyć o mistrzostwo Polski?

- Był to nasz pierwszy sezon w tych rozgrywkach, a zespół został zbudowany w dużej mierze w oparciu o zawodniczki ze Sparks, dlatego był to dla nas bardzo ważny etap w poznawaniu tego poziomu rywalizacji. Przed nadchodzącym sezonem rzeczywiście zaszły w tej grupie duże zmiany. Bardzo mocno skupiliśmy się na odpowiednim procesie selekcji. Do zespołu dołączyły najbardziej uzdolnione zawodniczki z regionu, a także kilka wychowanek z młodszych grup Lech Future. Dzięki temu powstała bardzo silna i wyrównana grupa, która będzie miała odpowiednie warunki do rozwoju i podnoszenia swoich umiejętności.

Wierzymy, że taka rywalizacja na co dzień, zarówno podczas treningów, jak i meczów, zaprocentuje w przyszłości. Chcemy stworzyć środowisko, które pozwoli tym zawodniczkom systematycznie się rozwijać. Walka o najwyższe cele w tej kategorii wiekowej będzie dla nas oczywiście ważna i może być bardzo pozytywnym dodatkiem do całego procesu, ale najważniejszy pozostaje rozwój każdej z zawodniczek.

Dość szybko po zakończeniu sezonu udało się zakontraktować trzy nowe zawodniczki. Marcelina Buś, Maria Ostopinka oraz Kinga Klimczak dołączyły do Kolejorza. To młode zawodniczki ze sporym już doświadczeniem w Ekstralidze, taki trend został przyjęty w klubie?

- Trudno powiedzieć, czy jest to konkretny trend, natomiast na pewno w dalszym ciągu kontynuujemy politykę budowania zespołu w oparciu o młode zawodniczki. Chcemy rozwijać piłkarki, które są częścią naszego projektu, ale jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że aby z każdym sezonem robić kolejny krok, potrzebujemy również jakości i doświadczenia z gry na najwyższym poziomie. Poza zawodniczkami, które awansowały z naszego zespołu juniorek starszych, szukaliśmy na rynku piłkarek, które mogą podnieść poziom sportowy drużyny.

Marię i Kingę obserwowaliśmy podczas rywalizacji w Orlen Ekstralidze w poprzednim sezonie. To nadal bardzo młode zawodniczki, ale już posiadające doświadczenie w rywalizacji na poziomie Ekstraligi. Ich przyjście zwiększy konkurencję w zespole i pozwoli nam jeszcze mocniej podnosić poziom codziennej pracy.

W przypadku Marceliny sytuacja była nieco bardziej złożona, ponieważ ostatni sezon straciła w głównej mierze ze względu na problemy zdrowotne, natomiast bardzo dobrze znałem jej możliwości z wcześniejszych lat gry na najwyższym poziomie. To zawodniczka o dużej jakości w ofensywie, potrafiąca zdobywać bramki i bardzo dobrze odnajdująca się w trzeciej tercji boiska. Wierzymy, że będzie dla nas dużym wzmocnieniem. Chcemy, aby z każdym sezonem zespół się rozwijał, a odzwierciedleniem tego procesu mają być wyniki osiągane w rozgrywkach Ekstraligi.

Bohaterką okienka transferowego została jednak inna Lechitka - Julia Przybył, która została sprzedana do GKS-u Katowice za rekordową w Polsce sumę. Dla naszej wychowanki to kolejny krok w karierze i szansa na dalszy rozwój, natomiast Kolejorz otrzymał fundusze, żeby ją zastąpić. Uważasz, że to sytuacja win-win dla każdej ze stron?

- Można tak to nazwać, natomiast patrzymy na tę sytuację zdecydowanie szerzej. Julia od początku istnienia sekcji była jedną z kluczowych zawodniczek naszego projektu. Klub oraz sztab szkoleniowy od początku przykładali dużą wagę do jej rozwoju, a ona sama odpłacała się świetnymi występami na boisku, zaangażowaniem oraz reprezentowaniem Lecha Poznań w reprezentacjach młodzieżowych.

Bez wątpienia zarówno Klub, jak i Julia otrzymali bardzo dobrą ofertę. Jednocześnie uszanowaliśmy wolę zawodniczki, która chciała wykonać kolejny krok w swojej karierze. Jej kontrakt wygasał z końcem obecnego sezonu, dlatego jej perspektywa i plany na dalszy rozwój były jednym z kluczowych elementów przy podejmowaniu tej decyzji.

Uważam, że obie strony dały sobie bardzo dużo. Lech miał ogromny wpływ na rozwój Julii, a Julia swoją postawą i występami zapisała ważny rozdział w historii naszej sekcji. Będziemy bardzo mocno trzymać kciuki za jej dalszy rozwój i kolejne sukcesy. Jednocześnie jako Klub cały czas patrzymy do przodu. Mamy wysokie ambicje i chcemy dalej rozwijać zespół, dlatego pozostajemy aktywni na rynku. Chcemy pozyskać zawodniczkę o odpowiedniej jakości, która pomoże nam zrobić kolejny krok.

Mówi się, że drugi sezon w najwyższej lidze jest dla drużyny najcięższy. Biorąc pod uwagę, że ten zespół z roku na rok wygląda coraz lepiej, to chyba możemy zaryzykować stwierdzenie, że to porzekadło nie będzie dotyczyć Lecha Poznań?

- To może być trudniejszy sezon, zwłaszcza że do ligi dołączyli mocni beniaminkowie. Wierzę jednak, że nasz młody zespół bardzo dużo zyskał dzięki doświadczeniom zebranym podczas pierwszego sezonu w Orlen Ekstralidze. Zawodniczki wiedzą już, czego mogą spodziewać się na tym poziomie i jestem przekonany, że będą jeszcze bardziej świadome swoich możliwości.

Podchodzimy do nowych rozgrywek z pokorą, ale jednocześnie z dużymi ambicjami. Chcemy konsekwentnie robić kolejne kroki do przodu i z każdym sezonem stawać się coraz lepszym zespołem. Jeżeli będziemy rozwijać się w takim tempie jak dotychczas, wierzę, że będzie to dla nas udany sezon.

Z jakimi nadziejami patrzysz na rozpoczynający się już w sobotę sezon?

- Przede wszystkim z dużą wiarą w dalszy rozwój. Od początku budujemy ten projekt w oparciu o jasno określony proces i chcemy konsekwentnie realizować kolejne etapy. Oczywiście każdy w sporcie chce wygrywać i osiągać jak najlepsze wyniki, ale równie ważne jest dla nas to, aby zespół stale się rozwijał, a kolejne zawodniczki były gotowe do gry na najwyższym poziomie. Jeżeli pozostaniemy konsekwentni w tym, co robimy, jestem przekonany, że efekty tego procesu będą widoczne zarówno w codziennej pracy, jak i w wynikach osiąganych na boisku.

Rozmawiał Adrian Garbiec

Następne mecze

Sobota 01.08 godz.17:30
Wieczysta Kraków
vs |
Lech Poznań
Niedziela 09.08 godz.17:30
Lech Poznań
vs |
Piast Gliwice

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
Enea Stadion
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel.  61 886 30 30   (10:00-17:00)

Infolinia klubowa: Tel: 61 886 30 00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Korzystamy z plików cookies

Stosujemy pliki cookies, które są niezbędne do tego, aby osoby odwiedzające nasz serwis mogły korzystać z dostępnych usług i funkcjonalności. Używamy również plików cookies podmiotów trzecich, w tym plików analitycznych i reklamowych. Szczegołowe informacje dostępne są w "Polityce cookies". W celu zmiany ustawień należy skorzystać z opcji ZMIENIAM USTAWIENIA.

Akceptuję opcjonalne pliki cookies

Odrzucam opcjonalne pliki
cookies

Ustawienia prywatności

Niezbędne

Niezbędne pliki cookies umożliwiają prawidłowe wyświetlanie strony oraz korzystanie z podstawowych funkcji i usług dostępnych w serwisie. Ich stosowanie nie wymaga zgody użytkowników i nie można ich wyłączyć w ramach zarządzania ustawieniami cookies.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookies (w tym pliki mediów społecznościowych) umożliwiają prezentowanie informacji dostosowanych do preferencji użytkowników (na podstawie historii przeglądania oraz podejmowanych działań,w serwisie oraz w witrynach stron trzecich wyświetlane są reklamy). Dzięki nim możemy także mierzyć skuteczność kampanii reklamowych KKS Lech Poznań S.A. i naszych partnerów.

W każdej chwili możesz zmienić lub wycofać swoją zgodę za pomocą ustawień dostępnych w ustawieniach prywatności.

Analityczne

Reklamowe pliki cookies (w tym pliki mediów społecznościowych) umożliwiają prezentowanie informacji dostosowanych do preferencji użytkowników (na podstawie historii przeglądania oraz podejmowanych działań,w serwisie oraz w witrynach stron trzecich wyświetlane są reklamy). Dzięki nim możemy także mierzyć skuteczność kampanii reklamowych KKS Lech Poznań S.A. i naszych partnerów.

W każdej chwili możesz zmienić lub wycofać swoją zgodę za pomocą ustawień dostępnych w ustawieniach prywatności.

Zapisz moje wybory