Plamen Andreev jest czwartym bułgarskim piłkarzem w Lechu Poznań, ale pierwszym występującym na pozycji bramkarza. Przed nim grali tutaj obrońca Kristian Dobrew, napastnik Iljan Micanski oraz skrzydłowy Aleksandyr Tonew.
Pierwszym był Micanski - napastnik, który był już znany na polskich boiskach. Trafił bowiem na Bułgarską latem 2006 po zainwestowaniu w Kolejorza przez holding Amica. Występował wcześniej przez sezon we Wronkach, gdzie w siedemnastu meczach ligowych strzelił sześć goli. W stolicy Wielkopolski nie należał jednak do ulubieńców trenera Franciszka Smudy, więc szybko został wypożyczony do Korony Kielce. Łączny jego bilans w Lechu zamknął się na 23 grach, w tym 12 w Ekstraklasie. Strzelił dwa gole w Pucharze Ekstraklasy. Potem występował także w Odrze Wodzisław Śląski, Zagłębiu Lubin, a po kilku latach w Niemczech wrócił jeszcze na chwilę do Korony.
Zimą sezonu 2006/2007 Niebiesko-Biali wypożyczyli Kristiana Dobrewa z Lokomotiwu Sofia. To był już wtedy doświadczony, 28-letni obrońca, który występował na lewej stronie bloku defensywnego. Zresztą tutaj ciekawostka - mniej więcej w czasie, kiedy Dobrew trafiał do Poznania, na testach było jego dwóch rodaków. I to wtedy szkoleniowiec Smuda użył słynnego i powtarzanego później wielokrotnie cytatu, że umie ocenić piłkarza już po tym, jak idzie po schodach. Dobrew nie musiał zaliczać tego testu, ale też furory w Polsce nie zrobił. Skończyło się na jednej rundzie i czternastu meczach, w tym ośmiu w lidze. Latem 2007 poznaniacy poszukali innych opcji na lewej obronie - przyszli Luis Henriquez oraz Ivan Djurdjević, obaj na długie lata zapewnili jakość w tym miejscu placu gry.
Największy ślad zostawił po sobie trzeci z Bułgarów - Aleksandyr Tonew, który został kupiony z CSKA Sofia latem 2011, kiedy trenerem był Jose Bakero. To był młody, 21-letni skrzydłowy, który najczęściej ustawiany był na lewej stronie. Miał umiejętność strzelania pięknych goli po strzałach z dystansu. Spędził w Lechu dwa sezony, podczas których rozegrał 62 spotkania, w tym 54 w Ekstraklasie. Strzelił łącznie 7 goli - 6 ligowych i 1 w eliminacjach Ligi Europy przeciwko Chazarowi Lenkoran (1:0). To trafienie było ważne, bo dało awans do kolejnej rundy. Latem 2013 przyszła oferta nie do odrzucenia, angielska Aston Villa FC zaproponowała ponad trzy miliony euro za bułgarskiego ofensywnego gracza, Kolejorz zaakceptował te warunki i Tonew przeniósł się na Wyspy Brytyjskie.
Teraz swoją historię będzie pisać Andreev, który na razie jest wypożyczony do końca sezonu. Czy w tym czasie zadebiutuje w niebiesko-białych barwach?
Lech Poznań
Lechia Gdańsk
Piast Gliwice
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera