Po długiej serii bez czystego konta, zawodnicy Lecha Poznań udanie zakończyli jesienną część rozgrywek. Mecz z Wisłą Kraków był bowiem trzecim z rzędu spotkaniem, w którym formacja defensywna nie dała się pokonać rywalom.
Do wyjściowego składu po krótkiej przerwie powrócił Thomas Rogne, który w spotkaniu w Krakowie tworzył parę stoperów razem z Nikolą Vujadinoviciem. - Trzy mecze bez straty bramki to coś, czego potrzebowaliśmy. Traciliśmy we wcześniejszej fazie sezonu zbyt wiele goli. Jesteśmy dobrze zorganizowani w swojej formacji. Oczywiście nadal popełniamy błędy, jest jeszcze daleko do perfekcji. Jesteśmy jednak bardzo skupieni na swojej pracy, potrafimy zneutralizować rywala dobrym ustawieniem na boisku. To przynosi efekty - mówi 28-latek.
Przy dobrej pracy formacji obronnej, swoją szansę na wykazanie się mają zawodnicy atakujący. Lech od czasu przyjścia trenera Adama Nawałki jest drużyną, w której piłkarze grający z przodu również dokładają swoją "cegiełkę" do czystego konta w każdym spotkaniu.
- Cieszy duży progres. Pracujemy wszyscy w defensywie, zarówno atakujący jak i zawodnicy z formacji obronnej. Każdego dnia trenujemy poprawę elementów w różnych fazach spotkania. To dla nas bardzo dobra informacja, że już w trzecim meczu nie straciliśmy bramki. Mamy często dwie, trzy klarowne sytuacje. Musimy je wykorzystać i być czujnym we własnym polu karnym – przyznaje pomocnik Kolejorza, Joao Amaral.
W meczu z krakowską Wisłą spełniły się przewidywania Volodymyra Kostevycha, który wielokrotnie podkreślał, że czyste konto będzie najważniejszym czynnikiem sukcesu w piątkowym spotkaniu. - Bardzo ważna jest dla nas gra na "zero z tyłu". Z przodu mamy dobrych zawodników, którzy potrafią sobie wykreować szanse i strzelić gole. Dzięki temu możemy wygrywać spotkania. Tak było w meczu z Wisłą. Zagraliśmy dobrze z tyłu, odważnie i konsekwentnie. Czekaliśmy na swoje szanse z przodu i to przyniosło pożądany efekt. W końcu udało się strzelić i to cieszy - kończy Ukrainiec.
Next matches
Friday
31.01 godz.20:30Sunday
09.02 godz.17:30Recommended
Subscribe