Problemy kadrowe, komplet punktów zainkasowany po blisko dwóch miesiącach oraz ofensywne poszukiwania - przed meczem 8. kolejki PKO Ekstraklasy zaglądamy do obozu naszego rywala. W niedzielę, 25 października o godzinie 17:30 Lech Poznań podejmie Cracovię.
Gdy ekstraklasa startowała, oni byli na minusie, który przybrał wartość 5. Szybko jednak się pozbierali, żeby wydostać się z ostatniego miejsca w tabeli, przeskakując beniaminków oraz trzecią drużynę ubiegłorocznych rozgrywek, Piast Gliwice. Choć nieco chimeryczna, będąca dość kompromisowa Cracovia zapewne marzyła o lepszym, ligowym starcie sezonu 2020/21, zdołała zdobyć pierwsze trofeum w postaci Superpucharu Polski. I w meczu finałowym przeciwko Legii nie obyło się bez drobnych problemów, ale to krakowianie, po ostatnim rzucie karnym, mogli unieść nagrodę za wykonaną pracę w górę. Teraz, gdy przed tygodniem odnieśli także długo wyczekiwane, drugie ekstraklasowe zwycięstwo, mają nadzieję na utrzymanie impetu.
Szkoleniowiec "Pasów", Michał Probierz może jednak odczuwać niemały ból głowy przed wyjazdem do stolicy województwa wielkopolskiego. Cracovia bowiem poinformowała o pierwszych przypadkach zarażenia koronawirusem, a następnie przeprowadzone badania wskazały kilka pozytywnych wyników. - Mamy problemy z koronawirusem, nie ma, co ukrywać, zresztą wszyscy mają, to nie jest nowość. Trzeba zrobić wszystko, żeby te rozgrywki trwały, bo to jedyna droga do tego, aby w jakiś sposób to funkcjonowało. To dla klubów bardzo istotne - twierdzi trener. - Jesteśmy pod stałą opieką, przez co nie staraliśmy się o przełożenie meczu - dodaje.
Czas na regenerację - tego natomiast krakowianie mieli znacznie więcej, ponieważ ostatni mecz rozegrali przed tygodniem (Piast Gliwice 1:0). Lech przeciwnie - z pięciokrotnym mistrzem Polski zmierzy się raptem trzy dni po starciu inaugurującym zmagania grupy D Ligi Europy, w którym ich przeciwnikiem była SL Benfica (2:4).
- Sądzę, że nie będzie wielu zmian, bo dla Lecha liga także jest istotna. Trzeba powiedzieć, że się pokazali i zagrali dobre spotkanie. Są bardzo groźni w ofensywie, mieli kilka momentów w tym starciu, ale trafili na naprawdę dobry zespół, który można tylko zazdrościć z nimi grać i chwała, że poznaniacy tak wyglądali. Mamy jednak sposób na to, chcemy wygrać w Poznaniu – przyznaje szkoleniowiec "Pasów".
Gdyby wskazać zawodnika, na którego w sposób szczególny będą musieli uważać poznaniacy, na pierwszy plan wysuwa się Sergiu Hanca, zdobywca dwóch bramek dla Cracovii, legitymujący się jedną asystą w obecnych rozgrywkach ekstraklasy. Rumun pozostaje silnym punktem ekipy z ulicy Kałuży, lecz spoglądając na dalsze miejsca w klasyfikacji, łatwo zauważyć rozkład goli strzelonych dotychczas przez krakowian. Choć kierowali futbolówkę do siatki rywala w każdym meczu, bilans wynosi 10:10. Tylko raz, we wspomnianym starciu z Piastem, zachowali bowiem czyste konto.
Kontuzjowani: Oleksij Dytiatjew, Kamil Pestka
Występ pod znakiem zapytania: Mateusz Wdowiak
Pauzujący: brak
W - P - R - R - R | 1:0 - 1:3 - 2:2 - 1:1 - 1:1
Zapisz się do newslettera