- Jest to wynik, który mocno w nas uderzył, jednak przez jeden mecz robimy teraz wielkie halo. Pewne procesy się jeszcze nie zakończyły. Musimy czasem zaryzykować. Ja będę to robił. Lech to nie klub, który gra zachowawczo - mówił na konferencji prasowej trener Lecha Poznań, Ivan Djurdjević.
W niedzielę w ramach 6. kolejki Lotto Ekstraklasy, Lech Poznań zmierzy się z Zagłębiem Lubin. Dla lechitów będzie to trzeci mecz rozegrany poza własnym boiskiem w bieżącej kampanii. Wyjazdowi na Dolny Śląsk przyświeca jeden cel, którym jest zwycięstwo. - W każdym meczu walczymy o zwycięstwo. W każdym chcemy też grać lepiej. Jesteśmy świadomi, że Zagłębie to dobry zespół. Ma jednak swoje dobre i słabsze punkty - komentuje szkoleniowiec Ivan Djurdjević.
Podczas środowego spotkania mediów z napastnikiem Kolejorza, Pawłem Tomczykiem oraz trenerem Markiem Bajorem padło stwierdzenie, że zawodnicy niezupełnie odnajdują się jeszcze w nowym systemie taktycznym narzuconym przez szkoleniowca. Z tym nie zgadza się serbski opiekun. - Obojętnie jakim systemem gramy, gdy nie jesteśmy aktywni, agresywni i nie stosujemy pressingu to nie wyjdzie. Grając trójką obrońców wygraliśmy cztery ligowe spotkania. Przegraliśmy jedno. To nie aż tak wielka zmiana - zapewnia trener Kolejorza.
Ostatnie spotkanie przeciwko Wiśle Kraków zakończyło się wysokim zwycięstwem gości 5:2. Lechici zapewniają, że to tylko wypadek przy pracy, a taki wynik jest skutkiem słabej gry obronnej całej drużyny. - Jest to wynik, który mocno w nas uderzył, jednak przez jeden mecz robimy teraz wielkie halo. Pewne procesy się jeszcze nie zakończyły. Musimy czasem zaryzykować. Ja będę to robił. Lech to nie klub, który gra zachowawczo. Musimy wiedzieć, co jest dobre a co złe w naszej grze. Dobre będziemy kontynuować, złe eliminować - tłumaczy Serb.
W ostatnim tygodniu lechici mieli więcej czasu na regenerację, analizę i pracę niż dotychczas. - Wiele rzeczy, które wypracowaliśmy w okresie przygotowawczym teraz zostało zburzone. Priorytetem była dla nas liga i eliminacje. Nie mieliśmy wiele czasu na pracę. Teraz mamy go więcej i możemy na spokojnie wyciągnąć wnioski. W tym tygodniu dużo rozmawialiśmy, analizowaliśmy. Piłkarze odczuwali zmęczenie po tych kilkunastu meczach. Wykorzystaliśmy ten moment, aby wypocząć, a później przystąpiliśmy do pracy - mówi trener Djurdjević.
W bieżącym sezonie m.in. dzięki zmianie ustawienia zespół Lecha tworzy wiele sytuacji strzeleckich pod bramką rywali. To odmiana w stosunku do minionej kampanii, kiedy w niektórych meczach było o nie naprawdę trudno. - Tworzymy wiele sytuacji. To cieszy. Musimy teraz znaleźć równowagę pomiędzy obroną a atakiem. Teraz jesteśmy na pierwszym miejscu, ale oczywiście na tę chwilę dla nas nic nie znaczy, bo chcemy na nim być na koniec sezonu. Spotkanie z Wisłą dostarczyło nam wiele wniosków. To nie czas, aby się poddać i wrócić do starego ustawienia. Musimy dać z siebie więcej i wciąż się rozwijać. Jeśli nie zaryzykujemy, nie zyskamy - kończy szkoleniowiec Lecha.
Zapisz się do newslettera